Muzeum Tatrzańskie im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem. Otwarte w 1889 roku

TAJEMNICZE TATRY, cz. 6 Krywań

Krywań (2494 m) to jeden z najbardziej charakterystycznych szczytów Tatr. Wyniosły, wznoszący się aż o około 1400 m nad Doliną Koprową, potężny masyw, o charakterystycznym, zakrzywionym wierzchołku, nazywany był także przez górali  „Krzywaniem”. To narodowa góra Słowaków. Sabała twierdził, że w masywie Krzywania schowane są zbójnickie skarby. Być może miał rację. Idąc na ten szczyt warto przypomnieć kilka interesujących historii z nim powiązanych.

Czirbesz, górale, Sieczka i Maćkowa Perć…tzw. podwójny krzyż na szczycie Krywania

Pierwszym z krywańskich wątków jest historia poznania i zdobycia tego szczytu. Mniej więcej od roku 1793 Krywań uważany był za najwyższy szczyt tatrzański. Dokładnych pomiarów kartograficznych wówczas jeszcze nie przeprowadzono, a potęga i wyniosłość szczytu, zwłaszcza od południa, zdawały się potwierdzać tezę, że jest to szczyt w całych Tatrach najwyższy. Dopiero pomiary w latach 40-tych XIX wieku potwierdziły, że pierwszeństwo co do wysokości dzierży w Tatrach szczyt Gerlacha. Podaje się, że pierwsze wejścia miały miejsce w latach 1761 i 1770. Zdobywcy szczytu nie są jednak znani z imienia i nazwiska, byli to bowiem poszukiwacze złota i antymonitu. W 1772 r. Andreas Jonas Czirbesz z przewodnikami wszedł na szczyt i jest on pierwszym znanym zdobywcą Krywania. W 1805 r. na ten szczyt wszedł Stanisław Staszic. Zimą pierwsi na Krywaniu stanęli niemiecki alpinista Theodor Wundt i przewodnik Jacob Horway w kwietniu 1884 roku. Sabała ze swoimi braćmi chodził w podkrywańskie doliny na polowania na kozice i niedźwiedzie. Na Krywań wodził turystów słynny zakopiański przewodnik I klasy, Maciej Gąsienica-Sieczka. Walery Eljasz w swoim przewodniku z 1870 roku poleca usługi przewodnickie Sieczki i Jędrzeja wali, dawnych kłusowników, którzy stali się wyśmienitymi przewodnikami. Autorstwa Macieja jest też piękna perć, zwana Sieczkową lub Maćkową, z Doliny Niewcyrki, położonej na stokach Krywania, z efektownym trawersem jego ściany. Właściwie wypada dodać, że perci są dwie. W naszych czasach rzadko kto tam zagląda. Dzisiaj dzika i zarośnięta Maćkowa perć  kiedyś była marzeniem wysokogórskich turystów. W rejonie Maćkowej Perci jest zlokalizowane wejście do kopalni złota, wykute w litej skale, gdyż Krywań i jego stoki były miejscem, gdzie poszukiwano tego cennego kruszcu. To kolejna z tajemnic tego wielkiego masywu.

Krywańskie Banie i kopalniewidoczny z oddali przełom skalny w Tatrach

Pierwszymi, którzy zapuścili się w rejon Krywania, byli górnicy tatrzańscy. Pierwsze poszukiwania złota w tym rejonie Tatr notowane są już za czasów króla Macieja Korwina (1458-90). Wydobywano to złoto do XVIII wieku. Potem pola górnicze i kopalnie uległy powolnemu acz systematycznemu zniszczeniu i Ludwik Zejszner podaje, że sztolnie były pozawalane i zniszczone. W roku 1805 r. pozostałości po krywańskich kopalniach zwiedzał Stanisław Staszic i tak pisał: – (…) idąc dalej w górę (…) spotykać z wielka pracą kowane w granitach różne lochy, czyli stole. Są to dawne górnicze wyroby na złoto, które tu znajduje się samorodne w kształcie listeczek lub gruzełek (…) Kierunku żył dostrzegać nie mogłem. Bo stole wszystkie częścią zapadły się, częścią śniegami i lodem są zawalone. Zakład tutejszej kopalni robiony był z niezmiernym kosztem (Józef Nyka, Tatry Słowackie, Latchorzew 2011, s. 230). Górnicy zniknęli z tego rejonu w XVIII wieku.

Narodowa Góra SłowakówKrywań widok z dalszej odległości

Wraz z rozwojem dążeń niepodległościowych Słowaków szczyt Krywania stał się narodową górą tego narodu. Stało się to ok. 1935 roku. Znajduje się w hymnie Słowacji, znajdował się w herbie Słowackiej Republiki Socjalistycznej, a od roku 2009 jest umieszczany na słowackich monetach 1,2 i 5 eurocentów. Co roku około 15 sierpnia Słowacy organizują narodne vylety czyli narodowe wejścia na ten piękny szczyt. W ostatnich latach po ok. 500 osób wchodzi na szczyt Krywania w ten dzień. Można na niego wejść bądź od Szczyrbskiego Jeziora, bądź od Trzech Studniczek przez łany kosówek Gronika, potem przez Rozdroże z trawersem wielkiego żlebu i dalej po skałach na szczyt. Droga jest łatwa, ale przewyższenie potężne.

 

Góra turystów, taterników i narciarzy…tatrzańskie rośliny na tle panoramy Tatr

Krywań to atrakcyjny szczyt zarówno dla taterników, jak i dla narciarzy wysokogórskich. Słowaccy ski-alpiniści, bracia Peto, poprowadzili szereg pięknych zjazdów narciarskich w tym masywie. Przez wielu Krywań uważany jest za najpiękniejszy szczyt Tatr. Polski poeta, wielki miłośnik dawnej góralszczyzny, Kazimierz Przerwa-Tetmajere napisał wiersz o Krywaniu, opublikowany w  Na Skalnym Podhalu. Widok z Krywania należy do najpiękniejszych w całych Tatrach. Widać stąd morze gór od Tatr Zachodnich po Tatry Wysokie, inne okoliczne pasma górskie, a w dole piękne stawy choćby w urokliwej i dzikiej Dolinie Niewcyrki. A po stokach Krywania rozbrzmiewa dawna nuta:

 

         Hej Krywaniu, Krywaniu wysoki!

Płyną, lecą spod ciebie potoki!

Tak się leją moje łzy, jak one,

hej łzy moje, łzy niezapłacone…

Hej Krywaniu, Krywaniu wysoki!

Płyną, lecą nad tobą obłoki!

Tak się toczy moja myśl, jak one,

hej te myśli, te myśli stracone…

Hej Krywaniu, Krywaniu wysoki!

Idzie od cię szum lasów głęboki,

a mojemu idzie żal kochaniu,

hej Krywaniu, Krywaniu, Krywaniu

 

Tekst: Wojciech Szatkowski/ Muzeum Tatrzańskie

Fotografie: Wojciech Szatkowski i Krzysztof Walo

panorama z tatrzańskimi szczytami

Font Resize