Muzeum Tatrzańskie im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem. Otwarte w 1889 roku

Tajemnicze Tatry, cz. 9 – Oswajanie Szatana

Oswajanie Szatana

panorama tatrzańskich szczytów

Wysokie góry, w tym także Tatry, według dawnych wierzeń i podań ludowych miały być siedliskiem nie tylko dobrych mocy, ale także tych złych. Trzeba przypomnieć, że rejonem najwyższych gór Polski i Słowacji szczególnie nasyconym podaniami i legendami o mrocznych mocach była wyniosła  Grań Baszt, z najwyższym jej szczytem Szatanem. I tam właśnie przenosimy się z Muzeum Tatrzańskim w kolejnym odcinku „Tajemnic Tatr”.

rozległa panorama Tatr

         Aby to wszystko sprawdzić ruszyliśmy z Zakopanego. Jako przewodnik Adam Marasek, ratownik TOPR, przewodnik, Michał, Egon, Wiesiek i ja. Dotarliśmy wcześnie rano do Szczyrbskiego Jeziora. Auto zostaje na parkingu, a my ruszamy w góry! Rejon, który nas interesuje jest niezwykły. Liczba nazw diabelskiego pochodzenia jest tutaj chyba największa w Tatrach. Wymieńmy kilka z nich: Diabli Żleb, Szatani Żleb, Szatan (dwa wierzchołki, więc razy dwa), Szatania Turniczka, Szatania Turnia, Szatania Baszta, Szatania Bula i Szatania Dolinka. W celu sprawdzenia co takiego diabolicznego kryje się w tym rejonie Tatr, kustosz Muzeum Tatrzańskeigo udał się w godnym towarzystwie w te rejony. Podejście prowadziło ze Szczyrbskiego Jeziora do Doliny Młynickiej. Pojawiła się nad nami wielka góra, z charakterystyczną skalną rampą, którą na nią poszliśmy. Podejście prowadziło potem dość stromym i kruchym żlebem, a następnie po skałkach na szczyt. I co? I nic. Żadnych szatanich sensacji nie było, bo to przecież tylko i wyłącznie legendy. Nie było diablego chichotu, ani nawet jedna skała nie spadła żlebem na nas, jak ongiś na Mariusza Zaruskiego. A widok ze szczytu wynagrodził trudy podejścia. To miejsce lubił także jeden z wielkich tatrzańskich – Mieczysław Karłowicz. Zdjęcie Karłowicza na Szatanie należy do kanonu zdjęć tatrzańskich. Parę słów o szczycie na którym stanęliśmy.

widok na tatrzańskie szczyty szczęściowo zakryte chmurami

 

widok na jeden z tatrzańskich stawów

         Szatan (słowacka nazwa Satan) – to wybitny szczyt tatrzański o wysokości 2421 m n.p.m., położony w słowackich Tatrach Wysokich. W zbiorach Muzeum Tatrzańskiego znajduje się zdjęcie przedstawiające znanego taternika i muzyka, Mieczysława Karłowicza, ubranego elegancko w marynarkę na tym honornym szczycie. Poszliśmy więc na Szatana jego szlakiem. Szczyt ten należy do znanej wśród taterników tzw. Grani Baszt (Hrebeň bášt) i jest najwyższym jej wzniesieniem. Grań Baszt rozdziela dwie ładne doliny: Młynicką (Mlynická dolina) i Mięguszowiecką (Mengusovská dolina). Usytuowany jest pomiędzy Piekielnikową Turnią (Pekelník, 2374 m), od której oddziela go Szatania Przełęcz (Satanovo sedlo), a Pośrednią Basztą (Predná bašta, 2373 m), od której oddziela go Przełęcz nad Czerwonym Żlebem, i jest najwyższą kulminacją tej grani. W dawniejszej literaturze, kiedy nazwy szczytów i przełęczy Grani Baszt nie były jeszcze tak precyzyjnie ustalone jak obecnie, nazywano go też czasami Szatana Basztą, Zadnią Basztą, itd.

 

widok na panoramę Tatr - w oddali tatrzański staw

Pierwsze odnotowane wejścia: latem znany polski zespół taterników Jan Gwalbert Pawlikowski i przewodnik tatrzański I klasy Maciej Gąsienica-Sieczka – ok. 1880 r., zimą – Ernst Dubke, Johann Breuer junior i Johann Franz senior – 1906 r. Na szczyt nie prowadzi żaden szlak turystyczny. Jednak zrzeszeni taternicy i turyści z uprawnionym przewodnikiem mogą wyjść na Szatana. Z Doliny Młynickiej prowadzi znakowana kopczykami dość wygodna perć, w jednym miejscu dość eksponowanym trzeba wykonać długi krok ponad przepaścią, reszta łatwo. Nie poleca się podejścia od Doliny Mięguszowieckiej Szatanim Żlebem; jest niebezpieczny ze względu na spadające nim czasami kamienie. Widok ze szczytu jest wspaniały. Ciekawe dlaczego Szatan zasłużył na swoją nazwę. Nas tam nic złego nie spotkało. Przeciwnie. Po wspaniałej wycieczce bezpiecznie wróciliśmy w doliny. Okazuje się, że szczyt ten nie ma w sobie nic z diabolizmu i demonicznych mocy. Oswajanie Sztana w tym konkretnym przypadku zakończyło się całkowitym sukcesem  I tego się trzymajmy.

 

 

Tekst i zdjęcia: Wojciech Szatkowski/Muzeum Tatrzańskie

 

widok na tatrzańskie szczytywyszczerbiona grań Tatr panorama Tatr widoczne dwa różnej wielkości stawypanorama tatrzańskich szczytów panorama Tatr - jest też widok na stawy

Font Resize